środa, 27 lipca 2016

W dalszym ciągu ta sama walka

Miasteczka ciąg dalszy, już mnie te zielone kolorki wykańczają... Można się zagubić... Wolniej to już chyba nie można...Ciągle jestem w tym samym miejscu...

Zazdroszczę wszystkim, tych malutkich haftów, wciąż coś nowego i ciągle coś skończone i do oprawy, ale dałam sobie słowo, że podgonię przez wakacje to Miasteczko i robię tylko to i trochę koralików...
Było tak ostatnio... 
Dziś mam tak...



Ale jakiś malutki akcent wakacyjny by mi się przydał, taki mini przerywnik, przerywniczek...

17 komentarzy:

  1. Zawsze coś :) Pocieszę Cię, że u mnie też krzyżyki przybywają w takim samym tempie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem mam wrażenie, że utknęłam w jakimś martwym punkcie, ale potem trochę krzyżyków, gdzieś się przemieszczę i znów jest lepiej...

      Usuń
  2. Ściana już ma kolorek, jeszcze kilka zielonych krzyżyków i budynek gotowy:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakończyłam tą zielona plamę, potem opublikuję...

      Usuń
  3. Dzielnie sobie radzisz! Zaciskaj ząbki i do przodu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciskam... motywacja mi się przydaje...Dziękuję...

      Usuń
  4. Dajesz radę najważniejsze że krzyzyki przybywają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chociaż mogłoby przybywać szybciej...

      Usuń
  5. Hehehe malutkich haftów nie robię, ale właśnie dlatego mam tyle UFO-ków, gdy jestem znudzona dużym po prostu zaczynam nowy i już :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam kilka zaczętych prac, czasem mam tak już ogromną chęć, że bym coś nowego wzięła, ale na razie się trzymam, bo kiedy ja to pokończę co zaczęłam myślę...ale to Miasteczko to lubię po prostu wyszywać, tylko przyspieszenia mi brak...

      Usuń
  6. Ważne że idziesz do przodu i widać postępy. Powodzenia i tak trzymać dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja to zawsze mowię, że chocby jeden krzyżyk więcej na hafcie - to zawsze coś do przodu.
    Ja też raczej te większe projekty robię i choć sie staram się maksymalnie miec 2 hafty "rozgrzebane" to i tak nie zawsze tak jest....a to szydelko wpadnie po drodze, a to scrapbooking mnie ostatnio urzekł.
    A miasteczko wyglada już bardzo ładnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jest tak wiele pięknych rzeczy, które chciałoby się zrobić, scrapbooking też wciąga i śliczności powstają dzięki tej technice...

      Usuń