Spóźniona relacja ze spotkania...
I znów Marlena zwołała zlot na sobotę, oczywiście dla lubiących tworzyć i cieszyć się życiem... Obecne były - Marlena Radomska, Kamila Gościcka-Kmieć, Agnieszka Matusiak - Ziółkowska, Karolina Pawłowska i ja.
Była kawka, herbata i pyszności, pachnąca szarlotka, a dzięki Adze przepyszna zapiekanka z cukinią... paluszki lizać.... A muzyka, tego nie mogę ukrywać, na samym początku Marlenka włączyła wspomieniowo z lat dzieciństwa Al Bano & Romina Power, ja tam nie wiem jak inni, ja się przyznam uwielbiam do dziś.
Oczywiście opowieściom nie byłoby końca, ale wzięłyśmy się za decoupage i oto fotorelacja z naszych poczynań....
Oczywiście czasu nam było zbyt mało, jak zwykle, żeby
wszystko dopieścić, ale sami popatrzcie jakie efekty były gdy się po
paru godzinach rozstawałyśmy.... a rozstać się było trudno...
A tu nasze prace pierwsza organizatorki tego SUPER spotkania, cóż można wyczarować z plastikowego pudełeczka... lata praktyki i talent pozwalają jak widać ozdobić wszystko...
Karoliny pierwsze zmagania z tą techniką, a jaki efekt
praca Agi piękna zdjęcie nie oddaje tego co jej ręka z pędzlem zdziałać potrafi, druga praca nie została skończona jak otrzymam zdjęcie gotowej to pokażę
a oto moja popielniczka dla wędkarza - zamówiona oraz słoik ze słodkimi barankami
i co tu dodać, taka atmosfera w Rybaczówce, że do następnego takiego spotkania dni odliczam, może kiedyś razem u mnie też tak powyszywamy, serdecznie zapraszam ....
Świetna fotorelacja, widzę, że dobrze się bawiłyście :)
OdpowiedzUsuńowszem, nie da się ukryć, pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńFajne dekupażowe spotkanie i ile prac powstało!
OdpowiedzUsuńślicznie
OdpowiedzUsuńWidać, że spotkanie udane: i pod względem twórczym, i towarzyskim.:)
OdpowiedzUsuń