poniedziałek, 24 czerwca 2019

Garbusy

Ulubione malutkie garbusy...są już cztery i tak wolno idzie uzupełnianie ramki, ale zawsze coś...


 a oto jedna z ostatnich prac syna, nadal rysuje co podziwiam, sam projektuje ołówkiem, robi kontury, cieniowania i koloruje...

Pozdrawiam Was serdecznie w ten upalny dzień...może jeszcze ktoś się odezwie w sprawie wyników alfabetycznego konkursu, czekam żeby nadać listy...
 

środa, 19 czerwca 2019

Wyniki

 Lepiej późno, niż wcale...

Dziewczyny policzyłam wyniki alfabetycznego zgadywania, przepraszam, że tak długo czekałyście.

Oto kto zgadł: 

Piegucha - 4 muliny
Karolina - 2 muliny
Sylwia Murzynowska - 2 muliny
agniesia125 - 1 mulina
Mariola - 1 mulina


starałam się skrupulatnie przejrzeć posty, gdybym kogoś pominęła piszcie.
Adresy do wysyłki mulin (koniecznie w Polsce) proszę podeślijcie na e-mail wioletawelc@gmail.com

A teraz zdjęcie garbusa do kolekcji, ten jest trzeci już skończyłam, mam już gotowy też czwarty, ale zdjęcia jeszcze nie zrobiłam. Piąty w trakcie i szósty został do roboty i będzie komplet.
i troszkę xxx w "Zmierzchu nad wodą"
Pozdrawiam Was serdecznie, długi weekend przed nami, więc może trochę czasu na wyszywanie się znajdzie...

 
 

 

środa, 3 kwietnia 2019

Rodzinka

A teraz troszkę o moim nowym projekcie
Tytuł "Rodzinka"
docelowy rozmiar: 70 x 46,7
w krzyżykach: 609 x 406
kolorów 101
wyszywam Ariadną
docelowo wybrałam Aida 20 ct kolor biały antyczny, z zaznaczoną kratką, która zejdzie po praniu (początkowo miał być rozmiar 22 ct)

imponująca ilość stron 
a teraz postęp na dzień dzisiejszy...
najpierw zaczęłam od górnego lewego rogu, ale przyszło mi do głowy, że będę wyszywała może rok górną część, a jak potem twarze nie będą wyraźne. Wolałam nie ryzykować przeszłam na środek projektu i jest pierwsza twarz... co o tym myślicie?
góra to gra kolorów nad tym małym fragmentem się długo nasiedziałam i musiałam lupę z lampką kupić, bo ciężko szło...
oto mój profesjonalny sprzęt, ale przy twarzy już było łatwiej wyszywać i nie potrzebowałam lampki, te pierwsze górne kolorki zlewały się po prostu
Pozdrawiam Was serdecznie

wtorek, 2 kwietnia 2019

Nowe projekty

Po zakończeniu Miasteczka coś za mną chodziło... Coś nowego zamiast kończyć stare prace. Myślę, że wiele z nas tak ma, że po zakończeniu wielkiego obrazu chciałoby się czegoś zupełnie innego...  jakie to wspaniałe uczucie, gdy można znów zaczynać i czekać na efekty.

Nagle wpadłam na to, że mogę wreszcie pomyśleć o portrecie naszej rodziny, który chciałabym mieć, ale w specjalnym wydaniu, czyli najlepiej wyhaftowany. Znalazłam osobę, która przerobiła dla mnie zdjęcie na wzór graficzny do haftu. I tak oto powstał jedyny w swoim rodzaju projekt, a teraz powstaje obraz... Materiały przyszły na gwiazdkę, więc już trochę jest zrobione, w kolejnym poście szczegółowo o tym projekcie troszkę się rozpiszę... Jak widać po nitkach to olbrzym...101 kolorów...


ale, że wcześniej wróciłam też do mojego rozpoczętego HAED-u z kocurkiem, jeśli ktoś jeszcze pamięta, to robię trochę tu trochę tu...
i oczywiście żeby nie było nudno na Dzień Kobiet zamówiłam kolejny wzór, który mi się od dawna podoba, a że była obniżka to wreszcie go mam i niezwłocznie musiałam coś już wyszyć choć trochę...
trochę się dzieje u mnie jak widzicie w kwestii wyszywania, czasu  mało na pisanie na blogu, ale za to czytuje często o Waszych pracach i oglądam postępy i to mnie jeszcze bardziej inspiruje...

Mam tylko wyrzuty sumienia, że znów wracam po przerwie i nadal nie zakończyłam konkursu alfabetycznego, mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone... myślę, że nie ma co tego ciągnąć, postaram się w tym tygodniu przejrzeć rezultaty i poproszę osoby wygrane o przesłanie adresów do wysyłki...

Pozdrawiam Was serdecznie...

środa, 24 października 2018

Teraz "R"

P jak parasolka z mojego haftu, niestety nikt nie odgadł tej zgadywanki...



i jak...  powroty

ponieważ powrót do mojego kolosa... skończyłam "Miasteczko na wodzie" to zdecydowanie mogę po troszku inwestować w ten wielki, tajemniczy obraz...wkrótce pokażę pierwszą ukończoną stronę...
i zaraz powrót do domu z Rymanowa Zdrój, prawie miesiąc pobytu poza domem...
a tu jest tak pięknie ...polecam i zdrowie nam tu dopisuje, dużo zabiegów, ruchu i piękna pogoda...może wszystkie uzdrowiska mają to do siebie, że się człowiek w nich zakochuje, chciałabym tu jeszcze kiedyś wrócić...ale dziś po 25 dniach tęskni się już do domu...
Teraz kochani zgadywanka na R trzymam kciuki, to bardzo łatwe...


Pozdrawiam serdecznie

czwartek, 11 października 2018

A co może być na "P"

O jak okulary, wygrywa Piegucha
Gratuluję, zdjęcie okularów kiedyś, bo nie mam ich przy sobie.


Następna litera do zgadywania to "P" 


To, że milczę nie oznacza, że nic się nie dzieje, przeciwnie... magnesy się tworzą, jeszcze kilka zamówionych do zrobienia, obraz dla koleżanki się wyszywa, a wszystko to ma miejsce w Rymanów Zdrój, bo właśnie tu jesteśmy z synem w celach zdrowotnych na dłuuugim wyjeździe...

Teraz trochę magnesów  





Pozdrawiam Was serdecznie...dzięki że macie cierpliwość do moich nieregularnych postów, ale lepiej tak niż wcale się nie pokazywać...  
 

piątek, 14 września 2018

Zgadujemy "O"

Na "N" to miały być nici, no przecież... ostatnio była mulina, to myślałam, że to będzie dla Was proste skojarzenie... a tu nie było trafionej odpowiedzi...

A tak wyglądało moje stoisko na tegorocznym "Święcie Darów Ziemi", hitem były magnesy na lodówkę z nazwą miejscowości, można było zamówić na miejscu wyszycie nazwy, miałam kilka gotowych haftów... 


Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam do zgadywania hafciarskie skojarzenie na "O" to....

wtorek, 4 września 2018

Teraz "N"

"M" jak mulina - wygrywa Piegucha

zdjęcia mulin mamy Wszyscy ja się pochwalę kilkoma nowymi od 
http://igielka-mb.pl/

Teraz widzicie do czego zbieram kolorki, a mam już tyle


ten wzór może niektóre z Was kojarzą, bo to ten ledwo zaczęty, mój pierwszy w życiu HAED... Jeszcze dużo kolorków brakuje...

A teraz gwiazda postu oprawione "Miasteczko na wodzie"
już wręczony mężowi także czas się pochwalić, wielkość z oprawą 82cm x 64cm.
 

Przy okazji wręczania miałam dylemat czy napisać dedykację z tyłu obrazu, jednak zdecydowałam się na załączenie kartki, bo dedykacja była długa. A jak Wy robicie?

Teraz czas na zgadywankę na "N"

A ja biegnę się przygotowywać na Dożynki doroczne u nas 9.09...w tamtym roku koleżanka wystawiła moje prace, tym razem zobowiązałam się sama wystawić, ale jestem zupełnie nie gotowa... Tyle mam do dokończenia...

Pozdrawiam Was serdecznie ...

czwartek, 23 sierpnia 2018

Teraz "M"


Tym razem pierwsza zgadująca osoba trafiła "Ł" czyli łódka, wygrywa Mariola


Mam takie w swoim obrazie


akurat suszą się po praniu, cóż jak Miasteczko na wodzie to przecież muszą być łódki.... Obraz już oddany do oprawy, jak wróci to będą zdjęcia...

Co do czerwonych garbusów, to taką mam kolekcję do wyszycia


 dwa już gotowe jak widzieliście we wcześniejszym poście,
 trzeci zakończony, prezentuje się tak

 a czwarty w toku


Teraz zgadnijcie co może być na "M"

Pozdrawiam Was serdecznie


czwartek, 16 sierpnia 2018

A tera "Ł"

Co do litery "L"... Litera "L" nie wiem czemu od dawna kojarzy mi się z "love" ...

Ostatnio wyszyłam kartkę, trochę po czasie, ale w nazwie jest ten wyraz...Wiem, że na "love" to pewnie spodziewałybyście się serduszek... A tu takie "love"...




Także tym razem nikt nie zgadł, a teraz kolejna litera " Ł" ciekawe jakie teraz pomysły będą...Trzymam za Was kciuki, bo przecież udaje się Wam trafić w te maje hafciarskie skojarzenia...

Pozdrawiam Was serdecznie, cieszę się, że hafciki z czerwonym garbusem przypadły do gustu...

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Litera "L"



Okazuje się, że skojarzenia z "K" były trafione błyskawicznie, chodziło o krosno... Pierwsza zgadła i wygrywa agniesia125

Teraz zgadujemy na "L" co to może być...

A wracając jeszcze do mojego Miasteczka na wodzie, w te wakacje zabrałam je do Lidzbarka Warmińskiego...Kilka wspaniałych dni z rodzinką i moim ulubionym haftem, w przepięknym, klimatycznym miejscu...Czego chcieć więcej, to się nazywa szczęście...
Podczas mojej nieobecności blogowej powstały jeszcze takie maleństwa...Zamówione w Hobby Studio, gdyby ktoś poszukiwał...Czerwony garbus, to mi chodziło po głowie od jakiegoś czasu...


Wzorków mam 6, niebawem pokażę trzeci i czwarty w toku... Taki przerywnik po Miasteczku, a przed kolejnym dużym wyzwaniem... Kto mnie pamięta i trochę zna wie, że wyszywam kilka prac na raz zazwyczaj, dlatego czasem znienacka pokażę coś co dawno temu zaczęłam, a skończyłam dopiero co...


Pozdrawiam Was serdecznie... Zaglądajcie, zgadujcie, przyspieszymy ten konkursik z literami, bo mam pomysł na kolejny...

sobota, 11 sierpnia 2018

I koniec i początek

To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest takie fascynujące.

Paulo Coelho


Szumnie zapowiadany powrót zakończył się porażką, komputer odmówił posłuszeństwa całkowicie. Jednak sytuacja została opanowana na tyle, że mogę pisać i wstawić zdjęcia, wreszcie... 

Dość długo to trwało zanim nadszedł koniec wyszywania Miasteczka na wodzie, ostatni krzyżyk postawiłam 08.08.2018r. o 16;14, a pierwszy nie pamiętam, ale było to lata temu, wyszywałam z przerwami jak wiecie i tak oto mamy spełnione marzenie. Obraz, z wielką przyjemnością, wyszyłam dla męża.

Miasteczko na wodzie
Wielkość 290x220 krzyżyków
Wyszyty Ariadną 40 kolorów


Oto ten ostatni etap:


na samym dole widać fragment, który chciałam Wam pokazać jak ostatnio pisałam.

I koniec, finał tej przygody hafciarskiej

Zdjęcia niestety zrobione są przy sztucznym świetle, więc może nie są takie promienne i doświetlone jak to na górze, z wcześniejszego etapu, dzisiejszy poranek przywitał nas deszczem i ciężko uzyskać dobre światło, a chciałam już Wam pokazać efekt ...

Oczywiście teraz jeszcze czeka mnie pranie, prasowanie i oprawa... Zgadnijcie jaką ramę i passport przewiduję...


Co do hafciarskiego alfabetu, jeśli ktoś jeszcze ma ochotę zgadujemy co hafciarskiego może być na "K", podpowiem, że to jest coś o czym marzę, a i niektóre z Was czasem wspominają, że chciałyby mieć...  Zgadujcie mulinki czekają, kto pierwszy zgadnie ten wygrywa...

A jak jest czegoś koniec, to musi być też początek. Początki są najlepsze, pełne emocji i niewiadomych. Myślę, co by teraz wyszywać, co wybrać, mam kilka prac w szufladzie, ale jakiś specjalny haft na dłuższy czas, taki znów wymarzony żeby był... Ale to w kolejnym poście o zaległych pracach i początkach...

Pozdrawiam Was serdecznie...Dziękuję za Waszą cierpliwość w oczekiwaniu na zakończenie Miasteczka na wodzie i wszystkie słowa wsparcia, podczas tej niesamowitej przygody...





czwartek, 2 sierpnia 2018

Awaria...



Nadal awaria komputera...
Wczoraj nie udało mi się nic wrzucić, żadnego zdjęcia...
Także cierpliwości (życzę sobie i Wam, może to gorąco sprawia, że sprzęty zawodzą...), mam nadzieję, że najdalej w weekend pokażę Wam moje Miasteczko na wodzie...

Dziewczyny dzięki za miłe słowa w związku z moim blogowym powrotem...

Pozdrawiam Was serdecznie...