"M" jak mulina - wygrywa Piegucha
zdjęcia mulin mamy Wszyscy ja się pochwalę kilkoma nowymi od
http://igielka-mb.pl/
Teraz widzicie do czego zbieram kolorki, a mam już tyle
ten wzór może niektóre z Was kojarzą, bo to ten ledwo zaczęty, mój pierwszy w życiu HAED... Jeszcze dużo kolorków brakuje...
A teraz gwiazda postu oprawione "Miasteczko na wodzie"
już wręczony mężowi także czas się pochwalić, wielkość z oprawą 82cm x 64cm.
Przy okazji wręczania miałam dylemat czy napisać dedykację z tyłu obrazu, jednak zdecydowałam się na załączenie kartki, bo dedykacja była długa. A jak Wy robicie?
Teraz czas na zgadywankę na "N"
A ja biegnę się przygotowywać na Dożynki doroczne u nas 9.09...w tamtym roku koleżanka wystawiła moje prace, tym razem zobowiązałam się sama wystawić, ale jestem zupełnie nie gotowa... Tyle mam do dokończenia...
Pozdrawiam Was serdecznie ...
wtorek, 4 września 2018
czwartek, 23 sierpnia 2018
Teraz "M"
Tym razem pierwsza zgadująca osoba trafiła "Ł" czyli łódka, wygrywa Mariola
Mam takie w swoim obrazie
akurat suszą się po praniu, cóż jak Miasteczko na wodzie to przecież muszą być łódki.... Obraz już oddany do oprawy, jak wróci to będą zdjęcia...
Co do czerwonych garbusów, to taką mam kolekcję do wyszycia
dwa już gotowe jak widzieliście we wcześniejszym poście,
trzeci zakończony, prezentuje się tak
a czwarty w toku
Teraz zgadnijcie co może być na "M"
Pozdrawiam Was serdecznie
czwartek, 16 sierpnia 2018
A tera "Ł"
Co do litery "L"... Litera "L" nie wiem czemu od dawna kojarzy mi się z "love" ...
Ostatnio wyszyłam kartkę, trochę po czasie, ale w nazwie jest ten wyraz...Wiem, że na "love" to pewnie spodziewałybyście się serduszek... A tu takie "love"...
Także tym razem nikt nie zgadł, a teraz kolejna litera " Ł" ciekawe jakie teraz pomysły będą...Trzymam za Was kciuki, bo przecież udaje się Wam trafić w te maje hafciarskie skojarzenia...
Pozdrawiam Was serdecznie, cieszę się, że hafciki z czerwonym garbusem przypadły do gustu...
poniedziałek, 13 sierpnia 2018
Litera "L"
Okazuje się, że skojarzenia z "K" były trafione błyskawicznie, chodziło o krosno... Pierwsza zgadła i wygrywa agniesia125
Teraz zgadujemy na "L" co to może być...
A wracając jeszcze do mojego Miasteczka na wodzie, w te wakacje zabrałam je do Lidzbarka Warmińskiego...Kilka wspaniałych dni z rodzinką i moim ulubionym haftem, w przepięknym, klimatycznym miejscu...Czego chcieć więcej, to się nazywa szczęście...
Podczas mojej nieobecności blogowej powstały jeszcze takie maleństwa...Zamówione w Hobby Studio, gdyby ktoś poszukiwał...Czerwony garbus, to mi chodziło po głowie od jakiegoś czasu...
Wzorków mam 6, niebawem pokażę trzeci i czwarty w toku... Taki przerywnik po Miasteczku, a przed kolejnym dużym wyzwaniem... Kto mnie pamięta i trochę zna wie, że wyszywam kilka prac na raz zazwyczaj, dlatego czasem znienacka pokażę coś co dawno temu zaczęłam, a skończyłam dopiero co...
Pozdrawiam Was serdecznie... Zaglądajcie, zgadujcie, przyspieszymy ten konkursik z literami, bo mam pomysł na kolejny...
sobota, 11 sierpnia 2018
I koniec i początek
To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest takie fascynujące.
Paulo Coelho
Szumnie zapowiadany powrót zakończył się porażką, komputer odmówił posłuszeństwa całkowicie. Jednak sytuacja została opanowana na tyle, że mogę pisać i wstawić zdjęcia, wreszcie...
Dość długo to trwało zanim nadszedł koniec wyszywania Miasteczka na wodzie, ostatni krzyżyk postawiłam 08.08.2018r. o 16;14, a pierwszy nie pamiętam, ale było to lata temu, wyszywałam z przerwami jak wiecie i tak oto mamy spełnione marzenie. Obraz, z wielką przyjemnością, wyszyłam dla męża.
Miasteczko na wodzie
Wielkość 290x220 krzyżyków
Wyszyty Ariadną 40 kolorów
Oto ten ostatni etap:
na samym dole widać fragment, który chciałam Wam pokazać jak ostatnio pisałam.
I koniec, finał tej przygody hafciarskiej
Zdjęcia niestety zrobione są przy sztucznym świetle, więc może nie są takie promienne i doświetlone jak to na górze, z wcześniejszego etapu, dzisiejszy poranek przywitał nas deszczem i ciężko uzyskać dobre światło, a chciałam już Wam pokazać efekt ...
Oczywiście teraz jeszcze czeka mnie pranie, prasowanie i oprawa... Zgadnijcie jaką ramę i passport przewiduję...
Co do hafciarskiego alfabetu, jeśli ktoś jeszcze ma ochotę zgadujemy co hafciarskiego może być na "K", podpowiem, że to jest coś o czym marzę, a i niektóre z Was czasem wspominają, że chciałyby mieć... Zgadujcie mulinki czekają, kto pierwszy zgadnie ten wygrywa...
A jak jest czegoś koniec, to musi być też początek. Początki są najlepsze, pełne emocji i niewiadomych. Myślę, co by teraz wyszywać, co wybrać, mam kilka prac w szufladzie, ale jakiś specjalny haft na dłuższy czas, taki znów wymarzony żeby był... Ale to w kolejnym poście o zaległych pracach i początkach...
Pozdrawiam Was serdecznie...Dziękuję za Waszą cierpliwość w oczekiwaniu na zakończenie Miasteczka na wodzie i wszystkie słowa wsparcia, podczas tej niesamowitej przygody...
czwartek, 2 sierpnia 2018
Awaria...
Nadal awaria komputera...
Wczoraj nie udało mi się nic wrzucić, żadnego zdjęcia...
Także cierpliwości (życzę sobie i Wam, może to gorąco sprawia, że sprzęty zawodzą...), mam nadzieję, że najdalej w weekend pokażę Wam moje Miasteczko na wodzie...
Dziewczyny dzięki za miłe słowa w związku z moim blogowym powrotem...
Pozdrawiam Was serdecznie...
wtorek, 31 lipca 2018
Tęskniłam, wracam...
„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie
zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną
przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj” – Mark
Twain
Zniknęłam na tak długo, nawet nie myślałam, że aż tak dawno nie pisałam...
Zatem wybierzmy się razem, w kolejny etap hafciarskiej podróży, nawet najlepiej zaplanowana wycieczka może napotkać trudności i trzeba przeczekać na lotnisku... Zatem przeczekaliśmy, a teraz zapraszam na dalsze przygody związane z haftem...
Różne okoliczności na to wpłynęły...różne zajęcia, sprawy, ale cóż nic nie tłumaczy mojej nieobecności, ale mam na swe usprawiedliwienie prawie dokończone Miasteczko na wodzie... już w weekend mam nadzieję zdjęcie z końcowego etapu...
Wracam i pierwsze co zrobię to dokończę serię alfabetyczną, oczywiście pamiętam o wygranych i jak tylko zakończymy to roześlę nagrody...Dziewczyny Przepraszam za przerwę i opóźnienie...
Już jutro nowe zdjęcia, dziś jeszcze komputer w opcji awaryjnej...tylko pisanie, bez zdjęć niestety...
Ostatnio zgadywaliśmy literkę "J" wygrywa "jabłko" czyli Sylwia Murzynowska
Pozdrawiam Was serdecznie...
Zaglądajcie do mnie... wracam z tą samą pasją ze zdwojonym zapałem.... Mam nadzieję razem z Wami nadrobić stracony czas...
Zniknęłam na tak długo, nawet nie myślałam, że aż tak dawno nie pisałam...
Zatem wybierzmy się razem, w kolejny etap hafciarskiej podróży, nawet najlepiej zaplanowana wycieczka może napotkać trudności i trzeba przeczekać na lotnisku... Zatem przeczekaliśmy, a teraz zapraszam na dalsze przygody związane z haftem...
Różne okoliczności na to wpłynęły...różne zajęcia, sprawy, ale cóż nic nie tłumaczy mojej nieobecności, ale mam na swe usprawiedliwienie prawie dokończone Miasteczko na wodzie... już w weekend mam nadzieję zdjęcie z końcowego etapu...
Wracam i pierwsze co zrobię to dokończę serię alfabetyczną, oczywiście pamiętam o wygranych i jak tylko zakończymy to roześlę nagrody...Dziewczyny Przepraszam za przerwę i opóźnienie...
Już jutro nowe zdjęcia, dziś jeszcze komputer w opcji awaryjnej...tylko pisanie, bez zdjęć niestety...
Ostatnio zgadywaliśmy literkę "J" wygrywa "jabłko" czyli Sylwia Murzynowska
Pozdrawiam Was serdecznie...
Zaglądajcie do mnie... wracam z tą samą pasją ze zdwojonym zapałem.... Mam nadzieję razem z Wami nadrobić stracony czas...
piątek, 27 października 2017
I jak igła
I jak igła ...
Pozdrawiam Was serdecznie i szczęścia w zgadywaniu życzę... Po zakończonym całym hafciarskim alfabecie podliczę wygrane muliny i roześlę, także powodzenia w zgadywankach...
było łatwo, jedyną wygrywającą mamy tym razem Sylwia Murzynowska , a teraz fotka igły z haftu salowego, którego nie udało mi się niestety zakończyć... Ostatnio jakoś sentymentalnie się zrobiło trochę wspomnień z tych wszystkich lat rękodzielniczych... mam nadzieję, że wszyscy igłę dostrzegają na tym hafcie...
Zapraszam do zgadywania co będzie na "J"Pozdrawiam Was serdecznie i szczęścia w zgadywaniu życzę... Po zakończonym całym hafciarskim alfabecie podliczę wygrane muliny i roześlę, także powodzenia w zgadywankach...
poniedziałek, 16 października 2017
H jak home
H jak home
i kilka pasujących do tej kategorii domków z moich haftów
Tym razem nikt nie wygrywa, osoba pisząca, że to haft nie może wygrać, ponieważ wszyscy zgadując mają na myśli haft....
Teraz na "i"- bardzo łatwe ...
Pozdrawiam serdecznie...miłego zgadywania...
niedziela, 8 października 2017
G jak grejpfrut
G jak grejpfrut...
oto hafcik, ma powstać z niego podstawka pod szklankę na filcowym spodzie...
No trudno wydawało mi się, że łatwe to dla Was będzie ...
A teraz co na "H " zgadujemy dalej...
Niedawno na tegorocznych Dożynkach koleżanka wystawiała moje prace, bo ja nie mogłam się pojawić i sprzedała mój pierwszy obrazek haftowany...
I muszę Wam powiedzieć, że tak mi jakoś szkoda się zrobiło, że kupiłam taki sam zestaw i już zaczęłam ponownie go haftować żeby wrócił na moją ścianę, co prawda to już nie będzie ten pierwszy, ale będzie mi go przypominał...
Pozdrawiam Was serdecznie i dzięki za odpowiedzi w
komentarzach co robicie żeby nie zbierać ufoków, ale widzę jednak, że
nie tylko ja mam taki problem i uwielbienie do rozpoczynania nowych
prac... tak jakoś raźniej, że jest nas więcej...
piątek, 6 października 2017
F jak filiżanki
F jak filiżanki....
Karolina zgadła, bo rzeczywiście chciałam Wam przypomnieć ten wzór z filiżankami...pięknie wychodzi, ale od dawna postępu żadnego, może gdyby jakiś harmonogram zrobić i chociaż po 1000 XXX dziennie w każdym hafcie zległym zrobić, ale nie dotrzymam słowa zapewne... czasem tydzień nic nie wyszyję...
Ostatnio straciłam sporo czasu na prucie nieba w "Miasteczku", ale część pochmurnego kawałka zostawiłam zobaczę jak będzie to na zakończenie wyglądało, na razie wyszywam ten obraz dalej, mnie nic nie zniechęci do zakończenia już mniej niż połowa ...
Trochę ostatnio czasu mam mniej, bo przeszłam pierwszy raz w życiu na dietę i połowę dnia poświęcam na gotowanie, potem praca, czasem napiszę kilka zdań w pracy doktorskiej coś przeczytam i na haft trudniej znaleźć czas, ale zbliżają się długie wieczory, zimowe dni i znowu będzie czas na szycie...
W kolejnym alfabetycznym poście spodziewajcie się haftu małego na "g"...zgadujcie, jeśli ktoś zgadnie od razu pokazuję zdjęcie, bo tym razem troszkę się wydłużył czas oczekiwania...
Dla mnie ten jest super... Czekam na specjalny numer "Igraszki z igłą", bo na stronie z zapowiedzią tej nowej gazetki jest zdjęcie tego zegara, wiec może będzie wzór...
Pozdrawiam Was serdecznie, zgadujcie co będzie tematem na "g"... i piszcie jak unikacie zaczynania nowych prac, jak macie gromadę rozpoczętych projektów, ja nie mam takiej umiejętności, tyle jest pięknych rzeczy do wyszycia...
piątek, 15 września 2017
E jak egzemplarz
E jak egzemplarz nowej gazetki hafciarskiej, którą z przyjemnością zakupiłam tydzień temu i fajna jest bardzo, cieszę się, że wreszcie jest coś nowego na naszym rynku...
Dziewczyny, dziękuję, że tak dzielnie zgadujecie i zaglądacie tu do mnie...
Pamiętajcie jednak, że to nie tylko hafty będą na daną literę, a jeśli już to podpowiadam, że mogą być nazwy po polsku, ale i po angielsku... ale mogą trafić się też i akcesoria przydatne dla nas, wszystko co z haftem może być związane, tak jak w poście zapowiadającym zabawę było wspomniane... Także tym razem nikt nie zgadł, ale następny raz będzie dużo prostszy, dla tych którzy do mnie zaglądają szczególnie... na F podpowiem, pokażę coś co już było na tym blogu i to haft... poszukajcie...trzymam kciuki...
A teraz mój wielki kłopot hafciarski z Miasteczkiem na wodzie, jak wiecie długo je wyszywam i pierwszy jakiś fragment górny ze 100 lat temu wyszyłam i jak wspominałam zmienił kolor, zobaczcie jaki koszmar...
Teraz jak zaczęłam przy tym fragmencie starym wyszywać na bieżąco, to widać ten wyblakły obszar. Dla mnie różni się tak bardzo, że postanowiłam go wypruć. Idzie to bardzo wolno i odechciewa się wszystkiego, no koszmar jakiś po prostu to wypruwanie...Wypruwam drugi dzień jak mam chwilę i doszłam do ciemnego niebieskiego zaledwie... Macie jakiś pomysł jak to szybciej zrobić....
A poniżej zbliżenie drinka z poprzedniego postu
Pozdrawiam Was serdecznie, życzę miłego zgadywania, muliny czekają...
czwartek, 7 września 2017
C i D...
Proszę kolejna odsłona alfabetyczna...
C jak cytryna, d jak drink.
Od razu za spóźnienie dwie litery...To nie z mojej winy, usprawiedliwiam się, ale to sprzęty nie chciały działać, jak trzeba...A teraz trochę zdjęć...
Coś mi się ta szklanka ucięła...Przy okazji zamieszczę zbliżenie. Obrazek skończony połączenie elementów z różnych projektów na jednym fragmencie chyba może być...
Dziewczyny zgadły, że będzie koszyk Piegucha i karolina, dodatkowo Piegucha odgadła cytrynę, tak więc dwie muliny dla Pieguchy, jedna dla karoliny... Dziewczyny zgadujecie dalej, czy wysyłać od razu muliny, w razie czego podeślijcie adresy... Teraz zgadnijcie co będzie na "e"...Może się ktoś jeszcze przyłączy do zgadywania...
Pozdrawiam Was serdecznie....
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































